środa, 8 sierpnia 2012

Czy to wina pogody...???

Witam:)
Mało mnie jak na razie, ale trochę miałam załatwień i chyba ta pogoda nie sprzyja robótkowaniu, jakoś nic mi się nie ,,klei,, w robótkowaniu...Chociaż moja endo mówi ,żeby nie wszystko zrzucać na pogodę...Jednak ta pogoda jest -jak dla mnie ciężka- rano bez kawy nie mogę się obudzić...

Robię prezenty wymiankowe i coś tam robię ,ale o tym za tydzień:)

Postanowiłam założyć drugiego bloga z samym haftem xxx ,w którym powolutku zamieszczam wzory jakie mam i jakich szukam ,może ktoś chce się wymienić???
W pierwszym poście pokazuję to co wyhaftowałam...
A może ktoś jest chętny i chce dołączyć do współtwórców ? Zapraszam:)
Będziemy się wymieniać ,pokazywać ,dzielić się tym co umiemy...


A tak jest w Firleju...




PRZYPOMINAM O KARTKACH!!! JUŻ NIE DUŻO CZASU POZOSTAŁO ,A TYLKO 2 OSOBY OTRZYMAŁO KOMPLET !!!

Pozdrawiam:)

12 komentarzy:

Kasia :) pisze...

Pogoda nie pogoda,ja cały lipiec nie potrafiłam nic zrobić,na szczęście natchnienie i chęć do pracy wróciły,pozdrawiam.

nawanna pisze...

Teraz trochę odżyłam, ale do poniedziałku było okropnie - gorąco, parno - najchętniej siedziałabym cały czas w wodzie. Wzorków do haftu mam dużo, będę podglądała czego szukasz:)

Anna pisze...

Upały nie sprzyjają robótkom :) Teraz, gdy trochę chłodniej odżyłam.
Będę tam zaglądać :)

Angela Masa Solna pisze...

Ja tez tak mam:(Upały mnie zniechęcają do pracy.A jak jeszcze anioły muszą być w piekarniku,to w domu mam kocioł!!!Dlatego bardzo się cieszę,że dziś u mnie chłodniej.Pozdrawiam i życzę powodzenia z drugim blogusiem:)))

Tenia pisze...

Nad wodą w upalne dni to prawdziwy urlop.
Pozdrawiam serdecznie:))

Elżbieta pisze...

Piękne widoki. Byłam na nowym blogu i już obserwuję. Pozdrawiam serdecznie.

Nitką malowane pisze...

Obecnie najchętniej leżakowałabym cały dzień, deszczu nie widać, skwar straszliwy i choć ostatnio jest nieco lepiej to i tak nic mi się nie chce :) a tak przy okazji Twojego nowego bloga, to ten wzór komunijny jest przepiękny! Jak tylko będę miała okazję go wyszyć to się pewnie do Ciebie zgłoszę :] I zainspirowałaś mnie z tym papieżem - też go zaczęłam! Zakochałam się w nim, gdy go zobaczyłam :D
Pozdrawiam :)

Diana pisze...

Ależ tam cudownie, a taka pogoda faktycznie nie sprzyja robótkowaniu a i bez kawy też jak flak jestem więc coś w tym jest, a na drugiego bloga tez będe zaglądać, dostałam cudne mulinki od Agnety więc trzeba będzie zabrać się za coś pięknego

t-renia pisze...

Ładnie tam jest,ale tam byłam dwa dni przelotnie...jest tam na koloniach mój synio:)
A haftów mam niewiele ,chociaż dużo więcej bym chciała-trochę brak czasu ,trochę za dużo ciekawych innych rzeczy, ale najbardziej dokucza mi jakaś alergia i oczy zaraz czerwone...
Małymi kroczkami ,powolutku...

Robótki babci Tereski pisze...

Miłego urlopu. Po powrocie zapraszam po wyróżnienie.

Joanna pisze...

Też ładnie. No, może trochę mniej wody niż w Bałtyku :)

Alojka pisze...

Ale za to jezioro w niecałą godzinke można obejsc!
Do firleja mam niecały kwadrans samochodem więc w te wakacje już sporo razy tam byłam, oj zmieniło sie tam w tym roku